Słabo mi poszło :(
Nie jestem z siebie zadowolona.
Najgorzej poszedł mi... polski! i to PODSTAWA.
54% !!!!!!!!!! jestem na humanie a nie umiem pisać. z czytania ze zrozumieniem miałam 75%, ale źle napisałam wypracowanie. Albo inaczej. Napisałam dobrze, ale mało wyczerpująco! Miałam tylko 9 punktów za rozwinięcie! W ogóle na 50 pkt miałam 28... To jest ledwie ponad połowa :<
Matma...
Spodziewałam się, że będzie gorzej...
To nie był mój dzień. Tak po prostu.
Bolał mnie kręgosłup, miałam okres, to były pierwsze lekcje. Na dodatek poniedziałek i po weekendzie trudno mi się było w ogóle obudzić.
68%-podstawa.
O dziwo najlepiej poszedł mi WOS.
28/36 pkt z testu (nie wiem na jakiej zasadzie na 36 pkt ;p nie wnikałam)
i 75% z wypracowania... Ale wypracowanie było lepiej napisane ;p Tylko mój nauczyciel czyta i zamiast stawiać "+" jak pojawia się odpowiednia informacja a potem jakoś to podliczać to... Czyta i ocenia na zasadzie 'podobało mi się/nie podobało mi się'.
czyli tak ok 76% z rozszerzenia. Jak dla mnie to całkiem elegancki wynik :)
Angielskiego jeszcze nie pisaliśmy, ale mieliśmy takie zadania maturalne. Myślałam, że to nie będzie na ocenę i zrobiłam wszystko na 'odwal' żeby móc wyjść wcześniej na autobus ;p
Okazuje się, że z samych struktur leksykalnych (czego nienawidzę!) miałam 70% z rozszerzenia... A to co pisaliśmy BYŁO na ocenę :)
Zważywszy na to, że (teoretycznie) matury próbne idą zawsze gorzej od tych w maju to...TRZYMAM za siebie kciuki. I to mocno :(
Chciałabym mieć po te 80% z moich przedmiotów...
Nie marzę o 90%, bo wiem, że nie dam rady... Ale MAMOOOooooooooooo 80%, proszę!
Jeszcze 42 dni.
Jestem lekko przerażona.
W czwartek jadę na zakupy.
Czas się uzbroić w białe bluzki, czarne spodnie i marynarkę.
Balerinki mam.
Ani spódnice ani obcasy nie wchodzą (dla mnie) w grę, bo wychodzę z założenia, że JA mam się czuć dobrze, to MI ma być wygodnie. W nosie mam to czy tak wypada czy nie. W miarę możliwości spodnie kupię sobie w kant, ale żadna siła nie zmusi mnie do spódnicy :)
Wiem już po egzaminie gimnazjalnym, że temperatury na salach gimnastycznych nie sprzyjają krótkim rękawkom i spódnicom. Szczególnie w tym roku, kiedy pod koniec(!) marca za oknem leży całkiem pokaźna warstwa śniegu :)
PS a może na maturę iść tak? :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz