sobota, 23 marca 2013

Podsumowanie ;)

***Nie lubię jak mi ktoś mówi czego mam słuchać czytając jakiś post, no ale! ja słucham tego pisząc, więc może ma to jakiś wpływ na to CO piszę? who knows :)  




 Podsumowanie:
Zysków i strat dzisiejszego dnia. 
Wiedziałam, po prostu wiedziałam!
Nie udało mi się zrealizować wszystkiego o czym pisałam w poprzednim poście... 


  • napisanie (chociaż) części pracy na ustny polski V
  • 2 matury z matematyki -
  • praca domowa z angielskiego x3 -
  • wypracowanie na polski -
  • nauczyć się słówek -
  • umyć okna -/+ (no jakoś tak wyszło, że zrobiła to moja siostra ;p więc praca zrobiona, ale nie moimi rękami :D)
Udało mi się za to zrobić kilka rzeczy ponad to co sobie założyłam ;)
  • posprzątałam pokój  
  • MAM ZAMIAR ZA CHWILĘ robić te zadania z matematyki ;)
  • skręciłam swoją szafę do przedpokoju (w moim pokoiku-klitce już by się nie zmieściła ;) ) -> taką 


Jak to zwykle ze mną bywa... Wszystko zostawiam 'na jutro', dlatego niedziela będzie pod znakiem nauki angielskiego ;/ trudno :) I właśnie się ogarnęłam, że niedziela to miała być pod znakiem WOSu bo w poniedziałek jeden z ostatnich sprawdzianów o.O ... oj tam... niedziela jest długa ;p dam rade :D

Teraz idę oglądać moje seriale (ale najpierw matematyka! :) ). Mimo wszystko jestem z siebie dumna, bo wykonałam lwią część tej prezentacji na polski i zostało mi właściwie tylko to, czego i tak nie mogłabym zrobić dzisiaj, bo nie miałam książek do literatury przedmiotu ;) Wypożyczę w poniedziałek i może do świąt wszystko będzie zrobione :)

Aaaaaaaaaaaaaa zapomniałabym!
W tak zwanym międzyczasie.
Zrobiłam zaklęcie ;)
Czary-mary, hokus pokus, tralalalalal i powiedziałam TEJ wiośnie:




Żeby stała się tą wiosną: 







Domownicy powiedzieli, że z moim darem czarowania to wiosna z pierwszego obrazka będzie siedziała u nas jeszcze okrągły rok. I kurcze... Pewnie mają racje ;(

Tak w ogóle to mam jej (tej 'wiosny') TROCHĘ dosyć. Słońce słońcem, ale o tej porze, rok temu to ja biegałam w koszulce z krótkim rękawem! I NIE było mi zimno.
-> Kolejny minus takiego obrotu spraw? Moja brand new kurtka zimowa po tak intensywnym eksploatowaniu nie wytrzyma nawet 3 sezonów (po jej cenie chciałabym, żeby wytrzymała CHOCIAŻ tyle ;p). 
-> Jeszcze jeden minus? Ekolodzy nie mogą się produkować o złym wpływie ludzi na środowisko, bo globalne ocieplenie NAGLE się cofnęło i nigdzie go nie widać. Egoizm egoizmem, ale JA CHCĘ żeby GLOBALNE OCIEPLENIE POWRÓCIŁO ;)
Bo jak tak dalej pójdzie (a nie zapowiada się na nagłe zmiany) to przewiduje:




A przy życiu trzyma mnie tylko to, że dzień jest coraz dłuższy i nie jest tak permanentnie ciemno ;) 
Ładne, ostre i wiosenne słońce też jest fajne ;) ale o nim już pisałam, więc zamilknę na ten temat :) 

No i jeszcze dodałam suwaki maturalne ;) może dzięki nim się trochę opamiętam i ogarnę :D








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz